Wydarzenia branżowe | Wydarzenia  (2020-09-03)   Marek Kołakowski (LIGHTING.PL)

Diody LED solidnie namieszały w światowym biznesie oświetleniowym

Pierwsze eksperymenty w dziedzinie diod elektroluminescencyjnych (LED) prowadziły w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku firmy amerykańskie, głownie General Electric, ale także Hewlett Packard i Texas Instruments. Ówczesne diody świecące LED wytwarzały jednak tak słabe promieniowanie, że stosowanie ich jako źródła światła w praktycznych urządzeniach ograniczało się do prób tworzenia wyświetlaczy w kalkulatorach kieszonkowych i zegarkach cyfrowych.

 


W latach osiemdziesiątych naukowcy japońscy dokonali przełomu, który doprowadził do radykalnego zwiększenia strumienia świetlnego diod LED. Otworzyło to drogę do upowszechnienia zastosowań LED w wielu gałęziach oświetlenia.
 
W latach dziewięćdziesiątych na pozycję lidera produkcji LED wysunęła się japońska firma chemiczna Nichia, która opatentowała kilka kluczowych rozwiązań technologicznych. W tym wczesnym etapie rozwoju LED jej głównymi konkurentami były firmy Toyoda Gosel z Japonii, Cree z USA i Osram Opto Semiconductors z Niemiec. Paradoksalnie nie było wśród nich GE Lighting, która dwadzieścia lat wcześniej, jako pierwsza prowadziła prace w dziedzinie diod elektroluminescencyjnych. Amerykanie nie kontynuowali badań i nie byli gotowi do podjęcia współzawodnictwa w chwili gdy diody LED wchodziły na rynek masowy na skutek wprowadzenia w 2010 roku w USA i UE przepisów dotyczących efektywności energetycznej. Przepisy te oraz rozpoczęcie masowej produkcji chipów LED sprawiły, że w ciągu kilku lat źródła światła wykorzystujące techniką LED zaczęły wypierać z półek sklepowych tradycyjne, domowe żarówki.


Chińczycy atakują

Przełomowym akceleratorem upowszechnienia domowych lamp LED na całym świecie stało się podjęcie przez Chiny decyzji o wsparciu wejścia tamtejszych firm na rynek źródeł światła i opraw oświetleniowych LED. Dwunasty pięcioletni plan przemysłowy rządu chińskiego przewidywał duże nakłady inwestycyjne w badania i rozwój diod LED, a także zdolności produkcyjnych w tym zakresie. Chiński program zwiększania wydajności energetycznej stworzył największy na świecie rynek lamp LED i wpłyną na zadziwiający rozwój tej branży. Ceny domowych lamp LED, które początkowo utrzymywały się na wysokim poziomie, szybko spadły do wartości akceptowalnych przez konsumentów, a źródła światła LED którym producenci nadali kształt i rozmiary tradycyjnych żarówek, trafiły do powszechnego użytku domowego. Mimo początkowo słabych wyników, chińskim firmom szybko udało się nadrobić opóźnienia. Obecnie chiński gigant w zakresie produkcji półprzewodników – firma MLS, ma miesięczną zdolność produkcyjną na poziomie 30 miliardów chipów LED. Dzięki temu firma jest największym producentem diod LED na świecie.



Liderzy muszą reagować

Przed koniecznością restrukturyzacji swojego biznesu oświetleniowego stanęli wszyscy dotychczasowi liderzy rynku produktów oświetleniowych.
 
Po prawie 130 latach znaczącej obecności w biznesie oświetleniowym i serii przełomowych innowacji, General Electric sprzedał swój dział oświetleniowy liderowi rynku inteligentnych domów, firmie Savant z USA, wraz z licencją na znakowanie produktów marką GE.
 
Działania restrukturyzacyjne musiał podjąć także niemiecki koncern Osram. W 2017 roku oddział oświetlenia ogólnego Osram został  przejęty przez konsorcjum chińskich inwestorów, a powstała w wyniku tego nowa firma Ledvance mogła z powodzeniem podjąć konkurencję rynkową. Zmiany w Osram poszły jeszcze dalej. Firma Sylwania Lighting Solutions – północnoamerykański biznes Osram została sprzedana WESCO Internaational z siedzibą w USA. Na tym restrukturyzacja Osram nie skończyła się. Firma Siteco, która w ramach koncernu produkowała oprawy oświetleniowe została sprzedana funduszowi inwestycyjnemu Stern Stewart Capital.  Kolejną fazą zmian było przejecie akcji Osram przez konsorcjum składające się z amerykańskich inwestorów Bain Capital i The Carlyle Group.
 
Ruchy restrukturyzacyjne musiała podjąć także firma Royal Philips. Jej część – Philips Lighting, która już wcześniej oddzieliła się od firmy macierzystej, zmieniła nazwę na Signify, a Royal Philips przestał być posiadaczem kontrolnego pakietu udziałów. Równocześnie na podstawie umowy licencyjnej Signify zachowało prawo do korzystania z marki Philips Lighting.
 
Po serii decyzji liderów rynku oświetleniowego dotyczących przeorganizowania ich biznesów, również firma Cree postanowiła pozbyć się swojego działu Cree Lighting zajmującego się wytwarzaniem produktów oświetleniowych obejmujących oprawy oświetleniowe i źródła światła LED oraz rozwiązania oświetleniowe dla handlu, przemysłu i użytku konsumenckiego. Nabyła go firma Ideal Industries, Inc. Cree skoncentrowała się natomiast na produkcji półprzewodników w celu zapewnienia środków, które będą wykorzystane na sfinansowanie rozwoju należącej do Cree firmy Wolfspeed, zajmującej się m.in. zasilaniem i RF oraz innymi działaniami na rzecz półprzewodników produkowanych przez Cree.


Ucieczka do przodu najlepszą odpowiedzią, ale na jak długo?

W reakcji na wyjątkowo silną chińską konkurencję w zakresie źródeł światła LED do powszechnego użytku domowego, dotychczasowi liderzy rynku zastosowali typową taktykę ucieczki do przodu, polegającą na rozwoju produktów o wysokiej wydajności lub przeznaczonych do specjalistycznych zastosowań, na których można uzyskiwać wysokie marże handlowe. Ponieważ jednak inwestycje producentów dalekowschodnich z pewnością nadal będą rosły, można się spodziewać, że rynki na których obecnie udaje się osiągać takie wysokie marże wkrótce odczują również silną presję na obniżenie cen, podobnie jak w przypadku źródeł światła LED powszechnego użytku.


Nadzieja w technologiach i zastosowaniach LED wykraczających poza typowe oświetlenie

Jakie pole manewru mają w tej sytuacji czołowe firmy? Wydaje się, że recepta leży w nowych technologiach i zastosowaniach LED, które wykraczają poza typowe oświetlenie. Dziś to np. systemy lokalizowania osób we wnętrzach handlowych przez wysyłanie z opraw oświetleniowych sygnału lokalizacyjnego do smartfonów klientów, uruchamiającego aplikację pozwalającą korzystać z usług opartych na lokalizacji oraz zaawansowane, elektroniczne systemy automatycznego sterowania oświetleniem i ich integracja z systemami inteligentnych budynków i przestrzeni miejskich. Długimi krokami na rynek wkracza też bezprzewodowa technika łączności Li-Fi oparta na sygnałach świetlnych, która w pewnych przypadkach przewyższa obecną transmisję radiową Wi-Fi przy zastosowaniach we wnętrzach biurowych, obiektach przemysłowych i służby zdrowia.
 
Przed nami zaczynają wyłaniać się także kolejne, nowe technologie wynikające z wieloletnich badań i rozwoju diod LED. Są wśród nich np. okulary rzeczywistości rozszerzonej z wyświetlaczami mikro-LED osadzonymi w soczewkach okularowych oraz komunikacja kwantowa z wykorzystaniem specjalistycznych diod LED. Dzięki intensywnym badaniom nad tymi technologiami, dla firm zachodnich tworzą się pewne obszary przewagi nad chińskimi konkurentami. Nadzieję można pokładać np. w działaniach takich gigantów technologicznych jak Facebook i Google, którzy dążą do wprowadzenia na rynek produktów rozszerzonej rzeczywistości wirtualnej opartych na wyświetlaczach mikro-LED.


Autor: Marek Kołakowski

Komentarze:


Advertisement